WOS
karmislove
8

Napisz opowiadanie na temat Lament Podatnika Prosze szybko Dam naj Nie z internetu !!!!

+0
(2) Odpowiedź
lena256

Moja ojczyzne wiele dla mnie znaczy i zawsze czułem się patriotą, jednak od pewnego czasu zaczęły mnie irytować podatki, które musiałem płacić na każdym kroku. To nie było w porządku, bo ile bym nie pracował, to i tak znaczna część mojej pensji szła na wysokie podatki. Od dawna marzyłem o nowym telewizorze i komputerze, ale ciągle brakowało mi pieniędzy na zakup tych artykułów. Z zazdrością spoglądałem na nowy sprzęt moich kolegów. I nie ukrywam, że chętnie bym się z nimi zamienił na miejsca i oddałbym im swój stary sprzęt, a wziął dla siebie nowy. Rzeczywistość jednak byla okrutna, a ja ciągle płacilem za naprawę swojego starego sprzętu. I mój telewizor bez przerwy się psuł. Wściekalem się, zwłaszcza podczas ogladania meczu piłki noznej. Zwykle omijalo mnie najważniejsze wydarzenie jakim byla bramka dla przeciwników. Któregoś dnia jednak zapukał do mnie sąsiad z góry sugerując, że ma niezły telewizor i komputer. Pytał czy jestem zainteresowany. Oczywiscie, że bylem zainteresowany. Z ochotą pobiegłem do sąsiada oglądać te cacka. Rzeczywiście, mój sąsiad - Heniek nie przesadził i sprzęt był naprawdę w porządku. Praktycznie nowy, lśniący. Szybko ustaliliśmy z Henkiem cenę telewizora. Pozostala tylko kwestia tego czy zgłaszać zakupiony sprzęt do Urzędu Skarbowego, bo kwota ta już kwalifikowala się do zgłoszenia tego zakupu. Sąsiad uważał, ze to zbyteczne, przecież nikt się o tym nie dowie. Chwilę zastanawiałem się nad jego pomyslem. Gdybym zapłacił podatek od telewizora, to sporo bym stracił, a już pieniędzy w portfelu też nie było za wiele, więc uzgodnilismy z Heńkiem, że zakupionego sprzętu nie zgłoszę. Byłem zadowolony, że udało mi się kupić taki fajny sprzęt po całkiem atrakcyjnej cenie. Od tej pory oglądałem swoje ulubione mecze piki nożnej, bez żadnych przykrych niespodzianek. Siedziałem sobie wygodnie w fotelu i popijalem dobrą herbatę. Śmialem się w duchu, że przechytrzyłem Urzad Skarbowy. Jakie bylo moje zdziwienie, gdy któregoś dnia dostałem wezwanie do Urzędu Skarbowego. Myślałem, że to pomyłka, ponieważ z podatków rozliczylem się juz dużo wcześniej. Oczywiście nie licząc telewizora. W urzędzie, bardzo miła pani poinformowała mnie, iż zakupiłem telewizor, którego nie zgłosiłem do Urzędu Skarbowego. Nie potrafiłem zrozumieć skąd urząd miał takie informacje. W głowie kłębiło mi się tysiące myśli. Teraz czekała mnie kara i dużo nieprzyjemnosci przez zakup telewizora, którego nie zgłosilem w Urzędzie Skarbowym. A po przyjściu do domu rzuciłem się na łożko i zacząłem glośno szlochać. Mój lament słyszeli nawet sąsiadzi, którzy mieszkali za ścianą.      

Konto usunięte

Moja ojczyzna była wspaniała,bardzo ją szanowałem i kochałem.Bardzo lubiłem wszystko w naszej ojczyźnie,tylko zaczęły mnie od niedawna denerwować lamenty podatników.     Wiemy zapewnie,ile pieniędzy musimy wydawać na spłacenia podatków.Ciągle coś od nas chcą,a najbardziej chcą pieniądze.Co chwilę przychodzą do naszych domów i coś żądają.Pewnego razu zaplanowałem zrobić protest,w którym musiałbym zebrać sobie zwolenników.Więc jako pierwszy wziąłem sztandart z napisem:"Ile tych lament podatników'!.Później do mojego protestu przyłączyli się inni ludzie,którzy też byli znużeni podatkami.I tak z godziny na godzinę było nas coraz więcej,aż było nas tak dużo,że nie mogliśmy się pomieścić.Akurat po ulicy przechadzał się podatnik i to bardzo zły,który ciągle od nas coś chciał.Zawiadomił on policję,a gdy już przyjechała podeszła do mnie i spytała,kto prowadzi ten protest.Odpowiedziałem,że ja,a policjant oznajmił,że będe musiał zapłacić mandat w wysokości 500złotych.     Niestety,w naszym kraju lamenty podatników nie idzie zneutralizować nawet protestem.Wszystko,w naszej ojczyźnie jest ok,tylko lamenty tych podatników.....

Dodaj swoją odpowiedź